Szczegóły

W 2025 obóz No Fear Camp wystąpi po raz trzeci. I tym razem nie będzie kompromisów.
Żadne domki, żadne gwiazdki, żaden katering, żadna porcelana.

Przez 10 dni będziemy mieszkać w namiotach, myć się w tym co sami zbudujemy, jeść to co sami ugotujemy. Więc weź namiot, łyżkę, miskę i przygotuj się na nowe przyjaźnie i dużo angielskiego.

Co zapewniamy?

  • łąkę
  • mało atrakcyjne WC
  • papier toaletowy bogato zdobiony
  • zapasowe namioty i śpiwory, gdyby ktoś zapomniał
  • wodę - zimna, ale jakże orzeźwia
  • garnki i ogień pod nimi - można w nich przeprowadzać niezliczone eksperymenty kulinarne
  • codzienne dostawy składników jadalnych do eksperymentów kulinarnych
  • deski, gwoździe, sznurki, narzędzia, taśmę klejącą, itd
  • instrukcje, pomysły i obronę przed bobrami

Dla kogo jest obóz?

Obóz jest dla młodych.

Co to znaczy? Bóg jeden raczy wiedzieć. Spróbujmy to zdefiniować na wyczucie: jeżeli czujesz, że obóz dla ciebie, to widocznie jest dla ciebie.

Mamy tylko jeden warunek: musisz być pełnoletni. W Polsce oznacza to: skończone 18 lat życia.

To bez sensu, ale to nie od nas zależy. Obóz dla młodzieży od 15 do 18 lat oznacza niewyobrażalne ilości upierdliwych formalności, na które nas nie stać, oraz odwiedziny ponurych pracowników kuratorium, na które nie mamy już nerwów. Nic tak nie psuje atmosfery obozowej jak Państwo.

Więc jeżeli masz 17 lat to gratulacje, ale państwo polskie nie da nam żyć. Spróbuj dokleić wąsy albo wziąć maść postarzającą.

Nasz obóz jest dla młodych, jest przede wszystkim dla tych, którzy chcą się przełamać.

Mówiąc inaczej: chcą przestać się bać. Czego? Wszystkiego: że sobie nie poradzę, że mnie nie będą lubić, że zrobię błąd, że się wygłupię, że się przeziębię, że za słaby angielski, do wyboru. Strach to nasz wróg. A jednocześnie główny składnik diety, którą nas codziennie karmią rząd, media, firmy, kościół i szkoła.

Nasz obóz jest odtrutką.

Zapraszamy na odwyk!

No Fear Camp to obóz językowy, nie obóz przetrwania. Więc będziemy biegać po lasach i polować na bobry, ale to na marginesie i dla chętnych. Przede wszystkim będziemy:

  • mówić dużo po angielsku
  • poznawać prawdziwych przyjaciół (bo w biedzie)
  • cieszyć się życiem, latem, słońcem i deszczem (bo na to stać każdego)
  • grać, śpiewać, nucić, klaskać i mruczeć
  • zadawać pytania (bez limitu)
  • rozmawiać o życiu, o Bogu, o związkach, o sztucznej inteligencji, prawdziwej głupicie, o dziewczynach i o chłopakach

Kim jesteśmy?


Jesteśmy małą organizacją (o nazwie To Be Happy C.I.C.) opartą na pracy wolontariuszy. Poznaliśmy się słuchając podcastu odwyk.com Martin Lechowicza (to najdłużej działający podcast w Polsce). Odkryliśmy, że lubimy towarzystwo, mamy dobre pomysły i lubimy ludzi. Kiedy jeszcze okazało się, że umiemy sprawnie zarządzać projektami, zaczęliśmy organizować chrześcijańskie obozy językowe. Są mocno oryginalne i uczestnicy bardzo je polubili.

Dlaczego chrześcijańskie? Bo jesteśmy grupą przyjaciół, dla których Bóg jest ważną częścią życia. Łączy nas to, że widzimy chrześcijaństwo w prosty, życiowy sposób: jako nawiązywanie osobistej relacji z Bogiem i naśladowanie Jezusa w praktyce. Ponieważ ten sposób na życie dał nam dużo radości, mamy teraz naturalną ochotę dzielić się tym z innymi.

Nie jesteśmy częścią żadnego konkretnego kościoła. Cenimy wolność i indywidualność w szukaniu naszej własnej drogi życiowej i tą samą wolność zapewniamy innym.

Przygotowujemy tylko jeden obóz w roku - to nie jest masowa produkcja, to ręczna robota.

Nie uczymy do matury, nie przygotowujemy do egzaminów. Trenujemy język metodą naturalnej imersji. To proces trudny do kontroli i planowania, dlatego w polskich szkołach mało popularny. Ale bardzo skuteczny.

Głównym priorytetem w skutecznej nauce jest pozbyć się strachu. Przypadkowo jest to też podstawowy element w sztuce szczęśliwego życia. Stąd nazwa:
No Fear Camp.

Przebieg obozu

14 lipca 2025

Rozpoczęcie obozu o 12:00

Zaczynamy od tego, że trochę się poznamy, trochę pogramy, trochę zjemy, a później sprawdzimy angielski i podzielimy na grupy. O 19:00 będzie kolacja, a na spotkaniu wieczornym dowiesz się szczegółowo jak będą wyglądały następne dni.

15 lipca 2025

Building Day

Pierwszy dzień będzie trochę nietypowy - będziemy budować. Każda grupa będzie miała swoją bazę, gdzie będzie się spotykać, rozmawiać i gotować. 

16-23 lipca 2025

Dzień obozu z grubsza

9:00 - Morning exercises

9:30 - English Breakfast

10:30 - Reading Time

11:30 - Learning Time

14:00 - Lunch

15:30 - Fun Time

18:30 - Supper

19:15 - Good Evening

22:00 - Good Night

24 lipca 2025

Koniec obozu

Zjemy ostatnie resztki z kotła, spędzimy ostatnie godziny razem, posprzątamy cośmy zbudowali i powiemy sobie: good bye friend.

To nie będzie wesołe, ale przecież ciąg dalszy nastąpi.

Zasady obozowe:

Żeby obóz miał atmosferę a nie miał problemów musimy się zgodzić na parę ograniczeń w swojej niezależności. Stworzyliśmy optymalne, sprawdzone i uzasadnione minimum.
Mamy tylko siedem zasad i są raczej oczywiste. Żeby być na obozie musisz się na nie zgodzić.

1.

Nie tolerujemy żadnej przemocy, bicia, znęcania się. Obowiązuje to wszystkich i wszędzie. Nie mamy żadnego marginesu tolerancji dla tych, którzy krzywdzą innych.

2.

To samo dotyczy prywatnej własności. Kradzież czy niszczenie rzeczy należących do innych jest niedopuszczalna. Po prostu nie. Bezwarunkowo.

3.

Podczas trwania obozu zgadzamy się wszyscy na smutny obowiązek: nie pijemy alkoholu. Tak, szkoda, bo i nawet Jezus popijał wino z uczniami. Ale obóz to tylko 10 dni i to bardzo aktywnych. Chodzi o to, żebyśmy byli kontaktujący a nie zamuleni.

4.

Jak ktoś musi iść zapalić, to tylko w wyznaczonych miejscach. Tak, żeby innym nie śmierdziało.

5.

Jakby się tak zdarzyło, że chłopak i dziewczyna poznają się bliżej, to nie starajcie się o dziecko na tym obozie, dobrze? Po obozie takie rzeczy, bardzo proszę, po obozie.

6.

Uczestnicy zobowiązują się, że będą słuchać poleceń kadry w sprawach związanych z bezpieczeństwem, wymogami prawa i innymi ważnymi sprawami. Co to jest ważna sprawa to już trzeba tak na zdrowy rozsądek rozpatrywać. Przykładowo: "zjedz bułkę" nie jest poleceniem, którego trzeba słuchać. Ale już: "przenieś ten namiot wyżej, bo w nocy może być tu powódź" to już jednak trzeba.

7.

W przypadku wątpliwości, kiedy nie wiadomo czy zasady zostały złamane, ostateczna decyzja należy do kapitana obozu.

Można polemizować czy przydałyby się jeszcze jakieś zasady, na przykład: kto śpi w dwie osoby
w dwuosobowym namiocie, ten się musi umyć. Albo: nie sikaj pod wiatr. Ale to są zwykłe codzienne sprawy, które sobie będziemy wesoło rozwiązywać. My tu spisaliśmy tylko konieczne, niezbędne minimum.

Co wziąć ze sobą?

  • namiot - możesz wziąć namiot tylko dla siebie, ale jeżeli masz trochę większy a lubisz towarzystwo, to zaproś kogoś do namiotu, czemu nie
  • śpiwór - niby lipiec, ale Polska to nie Maroko.
  • ubranie przeciwdeszczowe - jak spadnie deszcz to żyjemy dalej. Nie będzie specjalnej dostawy nocników do namiotów, trzeba się będzie nieraz przejść po błocie! Więc weź coś takiego, żeby deszczem nie trzeba było się przejmować.
  • miska - każda grupa gotuje sobie sama i zwykle będziemy jeść coś z kociołka. Polecamy plastikową albo metalową miskę (albo: menażkę). Uczmy się od harcerzy, ewentualnie beduinów.
  • łyżka, widelec, nóż - żeby wygodnie jeść z tej miski.
  • kubek - jak zamierzasz pić to kubek się przyda. W warunkach polowych najlepszy plastikowy albo metalowy.
  • (opcjonalnie) PMR 446 - czyli jak kto woli: krótkofalówka albo walkie-talkie. Nie jest to konieczne, ale bardzo fajne i bardzo przydatne. My mamy tylko 10 sztuk, więc dla wszystkich nie starczy.
  • (opcjonalnie) instrument muzyczny - jak ktoś lubi. Mamy w ekipie muzyków i lubimy grać i śpiewać. Dla minimalistów polecamy harmonijkę, bo mała. Mamy nawet w ekipie kogoś, kto może pouczyć jak się w te dziury dmucha, żeby ładnie brzmiało.
  • (opcjonalnie) latarka - teoretycznie każdy ma światełko w komórce, ale kto wie czy prądu starczy dla wszystkich. Latarka może się przydać do polowania na bobry.
  • (opcjonalnie) zatyczki do ucha - zdziwiłbyś się jak daleko niesie się w nocy chrapanie. Przywieziemy zapasik zatyczek, ale może masz już swoje ulubione.